Re: durnostojki – czy napewno?

Strasznie sie zasmucilam, bo w pierwszym z albumow nie znalazlam tego zdjecia z

„Karolinka”, ale pocieszam sie, ze jeszcze nic straconego, jutro bede szperala w

pozostalych 2 albumach i mam nadzieje, ze znajde, bo widzialam je calkiem niedawno.

Jestmi ta „KArolinka” bliska, bo rzezba a wlasciwie szczerze mowiac

„mega-balwan” powstal wg mojego projektu, po sporej modyfikacji spowodowanej

roznica miedzy glina a sniegiem.

Projekt wygladal tak, jak Twoj swiecznik a w realizacji wyszlo na to, ze

KArolinka podtrzymywala sobie biust (jak „kozdo slonsko dziolcha miala czym

oddychac i na czym siedziec”

Re: Stolpaw czy Agmar?

Ne znam firmy Agmar, nie mogę więc o niej nic napisać. Jeśli chodzi natomiast o drzwi Stolpaw, to mam takie. Są porządne, solidne, posiadam je od kilku lat, a nie było jeszcze potrzeby by je naprawiać, więc z czystym sumieniem mogę Ci je polecić.

Re: Jakie krzesła do tego stołu??

o mater deo

tyle o tych krzesłach?

Abstrahując od podrób-niepodrób

te drewniane nóżki do tego stołu całkiem nie.

Wolałabym wspomniane glissy

albo dr No albo dr Yes Kartella

blog.smow.com/wp-content/uploads/2009/03/kartell-dr-no-225×300.jpg

www.stereodesign.pl/Sklep/krzesla/DR-YES,2,0,161,540.htm

albo haya

www.stereodesign.pl/Sklep/krzesla/Hee-Dining-Chair,2,0,161,2479.htm

(nie mam z tym sklepem nic wspólnego, oni po prostu mają wszystko razem:)

albo



Living with Bruno Taut.

Re: Na razie fotka na tak:)

o qrka, w takim razie moje mieszkanie bedzie zlinczowane jak nic… bo mam i kolor

przewodni i wanne, i zaslony lniane i telewizor lewitujacy nad kominkiem i rozne kolory

drewna i polki z ksiazkami i ikea sie znajdzie…. ups….. coz… wazne ze mnie sie podoba ,

prawda? ;D

aaa i na dokladke mam swoje ulubione ozdoby swiateczne ktore co rok wyciagam i

zawieszam, przypinam i stawiam w domu 😀

Re: Ksiązki w kącie

Hej Szpilko!

Chciałabym tylko rzec, że jak se robiłam „szafę” w mojej wnęce na spanie, tzn. pomieszczeniu po

dawnej kuchni, to ikea miała tańszy system szyn, wsporników i półek niż casto… Mam prawie całą

ścianę (2,4 m) w tym systemie, sprawdza się super, napakowane po kokardki, nic się nie ugina…

Pozdrawiam ciemną, mroźną nocą…



Re: Wnetrzarskie tak i nie:)

Oj no, z takich wnętrz zbyt łatwo się nabijać 😉

Nie trawię wszelkiej maści lamperii, mimo, że najwyraźniej wracają do łask.

Kojarzą mi się z mało sympatycznymi obiektami użyteczności publicznej –

szpitale, klatki schodowe itp i już nic tego nie zmieni.

Nie stolerowałabym też u siebie nie wiem jak designerskich ale dyskusyjnej

użyteczności sprzętów typu metalowy Tolix, lampy z nieosłoniętymi żarówkami (mam

jedną i wygląda rewelacyjnie, póki się jej nie włączy. Jak się nieopatrznie na

nią spojrzy to potem przez jakiś czas już nic się nie widzi).

No, ogólnie, rzeczy, które wyglądają dobrze ale średnio służą.

O. Lodówka Smeg, ta jednoczęściowa. Piękna, ale na litość – pojemność ma toto

jak moja torebka. Dobra jak najbardziej, ale dla singla jedzącego na mieście.

zaczęło się

Mimo, że wygląda na to, że już tylko ja interesuję się moim wątkiem 😉 – donoszę, że się

zaczęło… Zostawiłam wczoraj łazienkę w rękach panów i wyniosłam się na razie do

pracowni. Wrócę w niedzielę, kiedy nie będzie w niej już nic oprócz ścian i starej posadzki.

Zdjęcie pożegnalne przedstawia farbo-żagiel na suficie 😉

Zdecydowałam się jednak na fazowane cegiełki (V&B, 10x20cm, mam nadzieję, że

przełkniecie ;), potrzebowałam czegoś bardziej mięsistego i cięższego na dół niż płaskie

kwadraty), 10 płytek czyli 100cm, potem czarny ołówek i białe proste- pomiędzy tym:

www.annsacks.com/onlinecatalog/program.jsp?

cat=268004&coll=268204&prg=271004 , a tym:

www.sunshiningafterrain.com/2012/07/white-subway-tile-bathrooms-love-

affair.html, tylko u mnie będą to wypukłe cegiełki 10×20 i płaskie kwadraty 20×20. Jeden

rząd (albo dwa???) kwadratów nadołówkowych w okolicy wc i umywalki, pięć rzędów nad

ołówkiem wokół wanny- tak jak na załączonym obrazku.

I teraz pytanie, bo muszę coś szybko zadecydować:

5 rzędów kwadratów nad ołówkiem, ołówek i 10 rzędów cegiełek da ok. 202 cm plus (ten

plus to na fugi).

Okno nad wanną znajduje się na wysokości ok. 192 cm- musiały by więc pojawić się

docinki w kształcie litery L w rogach okna, a te, obawiam się, mogą panom nie wyjść zbyt

pięknie.

Jest jeszcze zabudowa rur, która miała powstać do wysokość parapetu okna

zewnętrznego*- to z kolei znajduje się na wys. ok. 203 cm. Pasowałoby do linii płytek nad

wanną…

Może oczywiście zdarzyć się tak, że ten „plus fugowy” spowoduje, że linie płytek i

zabudowy wcale nie będą na tej samej wysokości i wtedy wolałbym chyba dać płytki nad

wanną na 222 cm plus (6 rzędów)- jak ma się różnić, to niech różni się widocznie.

Sprawę z oknem nad wanną mogłoby rozwiązać danie 9 cegiełek, ołówka i 5 kwadratów

(192 cm plus), ale wtedy a. krawędź umywalki, która znajdzie się na wysokości ok. 90

cm**, będzie prawie pasowała się z ołówkiem, chyba niezbyt ładnie; b. nijak się to ma do

okna zewnętrznego

Jest jeszcze wysokość framugi drzwi- czyli 197 cm…

Którymi wymiarami się przejmować?

Co robić? I co równać do czego?

Płytki nad wanną? zabudowę rur? górną krawędź umywalki? okno jedno i okno drugie?

Kolejna sprawa- chciałabym zostawić lustro na ścianie pod oknem wewnętrznym, czyli w

przyszłości nad wanną- okno nie jest ustawione symetrycznie, nie jest też wystarczająco

wyraźnie przesunięte. Do czego równać boczne krawędzie lustra? Wymyśliłam, że do

płytek, żeby panowie nie musieli za dużo dożynać. Czy to ma sens? Po prawej znajdzie się

„kącik natryskowy”, po tej stronie też będzie odpoczywać zasłona prysznicowa, więc takie

przesunięcie lustra nie byłoby zbyt widoczne i, mam wrażenie, byłoby dość sensowne, bo

jakoś nie pasuje mi wizja lustra zaczynającego się bezpośrednio pod natryskiem.

I jak te kwadraty nadołówkowe nad wanną- układane jak cegiełki, w tym samym rytmie,

czy normalnie- żeby wyżej uspokoić trochę ścianę (v.1, v.2)?

Pomocy!!!

*na zabudowie powieszę szafkę z lustrem nad umywalką i półeczki w tej głębszej węższej

części po lewej, więc mam nadzieję, że nie powinno sprawiać wrażenia, że urywa się tak

zupełnie bez sensu w powietrzu, jak teraz na rysunku

**musi zmieścić się pod nią pralka i kawałek syfonu- na szczęście umywalka Lillangen ma

to jakoś tak sprytnie rozwiązane, że syfon nie idzie prosto w dół, tylko najpierw w bok-

powinno dać się upchnąć nad i za pralkę- czyli pralka 69 cm + blat grubości 2 cm

dopasowany górną krawędzią do linii płytek (na wys. 80 cm), zostaje 11 cm pomiędzy

pralką a blatem; na blacie umywalka 12 cm wysoka- razem 92 cm górna krawędź

umywalki, na szczęście jesteśmy wysocy.

Listwy Korner – co o nic sądzicie

Zastanawiam się na kupnem odpowiednich listew. Wpadły mi w oko listwy Korner, czy ktoś z Was zdecydował się na powyższe listwy ??? Proszę o opinie ?

A może chcecie polecić listwy innej firmy, jeśli tak to nie wachajcie się 😉

Z góry dziękuję za odpowiedzi.

PROSZE administrtora o usuniecie wpisu

pragnę ta drogą przeprosić firmę Al-tech (Okno-pol/Systemy Okienne) za nazwanie jej nieprofesjonalna i niesolidna. Firma zaledwie po 10 miesiącach od zgłoszenia, usunęła wady okien obiete gwarancja. O niewątpliwej dbałości firmy o dobre stosunki z klientem świadczy, tez fakt ze adwokat reprezentujący firmę wystosował do mnie pismo (dziś do mnie dotarło) wzywające do usunięcia z forum wpisu jako ”naruszającego dobro firmy’ grożąc pozwem sadowym z tytułu naruszenia dobra osobistego kc paragraf 24. No cóż, w tej sytuacji nie pozostaje mi nic innego jak prosić administratora forum o niezwłoczne usunięcia mojego wpisu dotyczącego firmy Al-tech (Okno-pol/Systemy Okienne). Ewa Gorecka

Re: Spinko!

I kto to mówi!

Dzięki Brytfanno. Jestem tak przyzwyczajona już do naszego mieszkania, że nie widzę w

nim nic bardzo szczególnego. Fakt, bardzo lubię w nim przebywać więc tym bardziej mnie

cieszy, że innym się miło do nas zagląda 🙂

brytf-anna napisała:

> Wyobraźcie sobie, że ostatnio zaglądaliście do mieszkania Rosiczki jak robiła k

> uchnię w

> kuchni, i po dłuuugiej przerwie zaglądacie tu – tak jak ja 😀 (no dobra, obiło

> mi się jeszcze o

> oczy coś o przenoszeniu kuchni do pokoju – i tylko dlatego wiem, że to jest to

> samo

> mieszkanie… :))

> Rosiczko – to czego dokonałaś jest nie-sa-mo-wi-te 😀 No nie ogarniam po prost

> u. Z takiego

> zwyklastego mieszkania zrobić takiego rasowca, no nie mogeeeeee 😀

> Mistrz!



Re: No dobra,

Dzięki Gabersie! Konie ja lubię, jak ty szkło różniste. Ogólnie zwierzolubna jestem 😉

A wystawianie grubosza polecam serdecznie, mojego nie zmogło nic, deszcze, wiatry, burze,

słońce od 14… nic po prostu, rósł jak wściekły. Przyniosłam go tydzień temu, żeby za zimno nie

miał, a wyniosę po ostatnich przymrozkach (chociaż tej wiosny i przymrozek zaliczył)…

Uwielbiam go, jest taki wdzięczny. Teraz nie widać, ale będzie miał w tym kątku sporo światła,

choć zakładam, że przez zimę lekko mi zmarnieje. Na wiosnę jednak ruszy znów… A z takiego

małego badylka go uhodowałam 😀

gabers napisała:

> Mój – grubosz vel drzewo szczęścia – jeszcze nie taki, ale pień już ma. Ale w

> lecie go nie wystawiałam na balkon, może next year.

>

> To jest bardzo miły zakątek, bezpretensjonalny, lekki, z klimatem.

> I konik szlyczny:)



Re: stol nr 2

Birbulku ale mnie nie bedzie w domu:) w nast tyg zaczynam moje wojaze:)

Bialy tez mi sie podobal ale chyba zbyt sielski byl… no nic obejrze jeszcze

jutro i moze nawet w tym tygodniu wykoncze. a pod kon listopada tylko blat

dorobiony pomaluje.

fajowe krzeslo!

ja jeszcze musze zdecydowac co ze stolem zrobie. czy pojdzie na co dzien pod

okno a od swieta/kolacji na srodek. Jak pod okno to krzesla beda rozrzucone po

mieszkaniu. Jak zostawie stol po srodku to wtedy krzesla tez razem.

a jeszcze jakies opcje z krzeslami?

Re: Nieco zmian w moim domu

nie wiem czy to jest monotonne bo… nie rozkminiam tego, nie kontempluję:-)

no jakby mi ktos podtykał pod nos ten razowiec z pytaniem co myśle to pewnie wywaliłabym

mu własnie takim tekstem bo akurat razowiec jest dla mnie fuj, niecierpię i nieprzełknę ,

niejedna nowijka tu takie teksty wrzucała i było a tu jakies święte oburzenie sie zrobiło o nic,

a mieszkanie wygląda jakby w nim skrzypiało, jeden lubi drugi nie,

Re: Jaki cement?

W takim razie ja dodam trzy grosze

ostatnio robilem w warunkach ekstremalnych cementem portlandzkim z Nowej Huty

cement klasy II nic szczegolnego poza bardziej obszernymi workami

i tu sie mylilem

do standardowej wylewki zwykle uzywam proporcji okolo 20 lopat piasku na worek cementu

a tu niespodzianka zaprawa klei sie do narzedzi

ma konsystencje gliny

znaczy cemenu zbyt duzo

taka optymalna dawka piasku na worek to 30 lopat

cement jest kleisty jak za dawnych lat

typowy dawny stary cement

niech mi nikt nie mowi ze te zagraniczne lupy czy inne maja podobna wydajnosc

tylko gryza drogi oddechowe i szczypia w oczy