Re: dziupla Bartusia in progress…

tralalumpku – transponujesz swoje emocje na otoczenie. Tak bardzo chciałabyś triumfować, że

nie umiesz przestać, bo wydaje ci się, że jeśli odszczekniesz, to jesteś górą… Dlatego po każdej

próbie dyskusji pozostawiasz niesmak.

Twoje wypowiedzi są żałośnie rozpaczliwe – jeśli tego nie widzisz, to tym bardziej współczuję. Ja

się nie tłumaczę- odpowiadam ci po prostu, bo usiłujesz mnie wtłoczyć w schemat, który ci

pasuje. Tyle że akurat nie pasuje do mnie. A te moje dzieciątka biedne to już może zostaw w

spokoju? Śpią sobie smacznie i błogo mimo poczochrania 😉

Ponieważ ty żyjesz w swoim świecie, w którym tralalumpek jest elokwentną, kulturalną,

dowcipną osobą, która pisze wyłącznie merytoryczne komentarze, ma dystans do otoczenia, a

wszyscy ją podziwiają (ci wybitni) lub jej nie doceniają (miernoty bez gustu) – chyba zakończę

dyskusję. Twoja ostatnia odpowiedź to prostacka pyskówka, a na to szkoda mi czasu.

Możemy więc przyjąć, że strasznie mi dokopałaś, obnażyłaś mój brak klasy, logiki myślenia,

straciłam dystans i emocje (które wzbudziły we mnie Twoje celne i merytoryczne wypowiedzi na

temat mego nudnego mieszkania) wymknęły mi się spod kontroli, zaczęłam się miotać – niestety

całkiem bezpłciowo. Z pewnością każdy, kto przeczyta naszą pogawędkę, uzna tak samo 😉

Życzę ci miłych snów tralalumpku (oczywiście, kiedy już SAMA zdecydujesz, że chcesz iść spać,

nie czesząc się broń boże uprzednio), przykro mi, że zmarnowałaś wieczór na bezpłciową

rozmowę z wyczesaną panną 😉

mój mąż w każdym razie zawsze dobrze się bawi, kiedy mu czytam twoje odpowiedzi 😉 widać

docenia twój dowcip 😉

no to narazie! Jak się będziesz nudzić, to wpadnij jeszcze kiedyś! 😉