Re: już nie dom w anemonach :)

Też się przyglądałam na coś co wygląda na plastikową listwę i na fugi na obudowie i na styku

płytek ściennych i podłogowych. Jeśli jest tak jak widać, to niestety bardzo kiepski majster

to kładł. Tyle czasu wybierałaś płytki, żeby były tej samej wielkości ścienne co podłogowe, a

fugi są przesunięte.