Re: zaczęło się

Dzięki,

drzwi mają teraz 200 cm wewnątrz (przybyło mi 3 cm wysokości po skuciu płytek do starej

posadzki, szkoda, że nie da się tak odzyskać po 3 cm z każdej strony na szerokości i

długości łazienki….). Futryna teraz kończy się na 208 cm.

Pojawił się za to nowy problem- łazienkowe kąty nie są proste dużo bardziej, niż się

wydawało- ściana „wannowa” ma 177 cm, po wstawieniu wanny 170 zrobi się tak, jak na

rysunku A- z jednej strony będzie odstawać na 7 cm, z drugiej nie dochodzić na 5 cm.

Żeby uniknąć zabudowywania glazurą trójkątnych półeczek po obu stronach wanny-

panowie proponują wkucie jej w ścianę z jednej strony. Musiałaby być wkuta przynajmniej

na 5 cm, czy to nie będzie głupio wyglądać? Z drugiej strony można by pociągnąć

zabudowę rur aż do rogu (zabudowy jeszcze nie ma, zrobi się dopiero, jak będzie

wiadomo, co jeszcze wyskoczy). Zabudowa rur i umywalka poszłyby wtedy równolegle do

wanny, nie do ściany z rurami (rys.B).

Czy lepiej nie kombinować i ryzykować trójkątne półeczki z glazury po obu stronach???

A może jest jeszcze jakiś inny sposób wybrnięcia z tego?